Niedzielna wędrówka po Jurze z 100 km na liczniku…

09.07.2017

Założenia dzisiejszej wyprawy były „jedziemy po płaskim, robimy 70-80 km” plany jakoś same się zmieniły i wyszło 100 km po górkach:-)

Po drodze kiedy jedziemy w kierunku Siewierza w miejscowości Gołuchowice zawsze mijamy olbrzymie mrozoodporne (taki widnieje napis na ogrodzeniu hodowli) palmy. Dziś ze względu na lato postanowiliśmy wreszcie stanąć i pstryknąć fotki tym olbrzymom by udowodnić niedowiarkom, że i w naszym klimacie żyją palmy.

Urokliwość Jury jest niepowtarzalna to okolice między Żelisławicami a Starą Hutą…

Kolega Robert łapie stopa na polnej drodze:-) a drugi Robert zapatrzył się – marzyciel:-)

Oznaki lata i chmurne malunki na niebie…

To my nad zalewem w Poraju…

Zabytkowe stodoły w Żarkach…

Z Żarek drogą rowerową dotarliśmy do Mirowa, skąd dalej interwałową drogą przez Włodowice umęczeni dojechaliśmy do naszej bazy. Garmin wskazał ku naszemu zdumieniu ponad 100 km czyli w tym sezonie to druga „setka”:-)

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Niedzielna wędrówka po Jurze z 100 km na liczniku…”

  1. Obserwatorka Says:

    Mając na uwadze kategorię drogi, najbliższy „stop” spodziewany około żniw (tudzież sianokosów)…. Nie trzeba lepiej było pomarzyć wspólnie z Towarzyszem….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: